Uroda

Szczęście zamknięte w pudełku – Bielenda Golden Oils!

Ostatnio moje ciało cierpi bardziej. Szczególnie nogi. Ech, życie sportowca nie jest łatwe. Dużo trenuje, biegam na dworze, ćwiczę. Bliżej nieokreślona pogoda w Warszawie też daje nieźle w kość.  Co więcej – wielkimi krokami zbliżają się zawody i można śmiać się lub nie, ale będzie trzeba pokazać nogi! Tak, tak! Suche nogi! Tak myślałam jeszcze miesiąc temu kiedy z nadzieją próbowałam naprawdę sporo różnych balsamów, kosmetyków, które pomogłyby mojej skórze. Ugh… było ciężko. Nie powiem, że nie ale…traciłam nadzieję i stwierdzałam, że nie ma opcji – będę startować w długich!

Czytaj dalej! „Szczęście zamknięte w pudełku – Bielenda Golden Oils!”

Uroda

#1 Pudełeczko powiedz przecie…!

…co dobrego w nim znajdziecie!? Przyznaje się – JoyBox to moje pierwsze pudełeczko z kosmetykami jakie zamówiłam, chociaż o ich istnieniu wiedziałam już wcześniej to nie czułam wewnętrznej potrzeby, aby zamówić któreś z nich. Chociaż sam pomysł uważam za świetny. Ogólnie nie mam pojęcia co mnie podkusiło, a nie! WIEM! Tak naprawdę moje serce skradło inne serce o nazwie Blushing Hearts, Goddess of Love. Trafiła do mnie kompozycja kolorów Iced Hearts – w sumie innego do wyboru nie było. Może to i lepiej bo zamówiłabym kolejne pudełka żeby mieć inne wersje. Wiecie – serce nie sługa :)

 

Czytaj dalej! „#1 Pudełeczko powiedz przecie…!”

ciach ciach